Faza trzecia. Planowana była instalacja archaicznego instrumentarium lecz pojawiły się nowe okoliczności. Szczegóły w filmie poniżej
wtorek, 16 sierpnia 2011
sobota, 13 sierpnia 2011
Second Life of Memories - Phase two
Tym razem dokumentacja w postaci wideo. Nie chciało mi się klepać tekstu
Second Life of Memories - Phase one
Second Life of Memories, taki póki co roboczy tytuł będzie nosić nasza druga płyta. Rusza właśnie faza pierwsza projektu. Tak jak wspomniałem wcześniej przy realizacji albumu używać będziemy między innymi poczciwego szesnastobitowca Amiga. Z racji swego wieku jak się okazało "Przyjaciółka" odmówiła pełnej współpracy więc zaistniała konieczność interwencji technicznej a konkretnie rzecz ujmując "przeszczepu" części. Uszkodzeniu uległa wewnętrzna stacja dysków. która jest kluczowym podzespołem w przypadku Amigi 500. Sytuacja ta wymusiła dokonanie drobnej inwestycji na rynku wtórnym w postaci drugiego egzemplarza komputera. Wymiana przebiegła w gruncie rzeczy bezproblemowo (z drobnym szczegółem o którym później) i przy okazji moja wysłużona Amiga a właściwie jej płyta główna z rozszerzoną pamięcią do 2.5MB RAM dostała czystą obudowę, która jak na swoje lata wygląda niemal jak nowa.
Poniżej kilka fotek z przebiegu operacji "przeszczepu"
Finalnie mimo tej dysfunkcji "pacjentka" ma się całkiem dobrze, co widać na zdjęciach poniżej.
Wyjście audio Amigi wpięte liniowo do widocznego na zdjęciach modułu karty dźwiękowej. Procesy odtwarzania i rejestrowania AMIGA - PC działają bez zarzutu.
Poniżej kilka fotek z przebiegu operacji "przeszczepu"
"Pacjentka" otwarta, zdemontowany moduł klawiatury, widoczna płyta główna i stacja dysków DF0
Wnętrze A500, widoczny układ dźwiękowy PAULA (po lewo na dole) i układ GARY z pod szczepionym kontrolerem pamięci rozszerzonej (po prawo od układu PAULA)
Otwarta stacja dysków DF0 do "przeszczepu" jeszcze przed czyszczeniem
Wspomnianym wcześniej szczegółem stwarzającym problem jest właśnie podmieniona stacja dysków. Problemy stwarza mikro-wyłącznik odpowiedzialny za widoczność dyskietki w urządzeniu, potrafi się rozłączyć podczas czytania dysku co skutkuje komunikatem nakazującym ponowne włożenie odczytywanej dyskietki mimo jej obecności w stacji. Konieczna będzie jego podmiana.
Finalnie mimo tej dysfunkcji "pacjentka" ma się całkiem dobrze, co widać na zdjęciach poniżej.
Uruchomiony program Aegis Sonix
Wyjście audio Amigi wpięte liniowo do widocznego na zdjęciach modułu karty dźwiękowej. Procesy odtwarzania i rejestrowania AMIGA - PC działają bez zarzutu.
Kolejna faza obejmie instalację i uruchomienie interfejsu MIDI w Amidze (zdjęcie poniżej) oraz instalację archaicznego instrumentarium.
czwartek, 30 czerwca 2011
Multimedia Polska S.A. - dziadostwo do kwadratu.
Niestety, szlag ciężki mnie już trafił i nie zostawię na tej pseudo poważnej firmie suchej nitki. Dlaczego? Już wyjaśniam.
Miarka się przebrała za skutkiem pozornie niewinnie wyglądającej takiej oto ulotki informacyjnej
Na pierwszy rzut oka jasno wynika, że następuje poszerzenie oferty programowej o pakiet kanałów Polsatu (też mi sensacja) ale gdy przyjrzymy się dokładniej zauważymy zmiany w regulaminie świadczenia usług i niniejsza ulotka informacyjna staję się aneksem do umowy abonenckiej. Na odwrocie tegoż niby dokumentu prócz kontynuacji jakże powalającej informacji o Polsacie znajduję się między innymi informacja o takiej treści.
Zmiana dotyczy § 10 ust. 2 gdzie wcześniej, podczas podpisywania umowy był zapis o miesięcznym okresie wypowiedzenia umowy przez Abonenta.
Miarka się przebrała za skutkiem pozornie niewinnie wyglądającej takiej oto ulotki informacyjnej
Na pierwszy rzut oka jasno wynika, że następuje poszerzenie oferty programowej o pakiet kanałów Polsatu (też mi sensacja) ale gdy przyjrzymy się dokładniej zauważymy zmiany w regulaminie świadczenia usług i niniejsza ulotka informacyjna staję się aneksem do umowy abonenckiej. Na odwrocie tegoż niby dokumentu prócz kontynuacji jakże powalającej informacji o Polsacie znajduję się między innymi informacja o takiej treści.
(klik w obrazek by powiększyć a potem cofnij stronę by powrócić do bloga)
Zmiana dotyczy § 10 ust. 2 gdzie wcześniej, podczas podpisywania umowy był zapis o miesięcznym okresie wypowiedzenia umowy przez Abonenta.
Do ciężkiej cholery !!!!! Czy jakaś szanująca się firma wciska zmiany w regulaminie w ulotkę informacyjną gdzieś między wierszami??? To powinno być przesłane oddzielnym oficjalnym pismem z widocznym nagłówkiem informującym czego sprawa dotyczy. W tym przypadku mamy nagłówek o jakże dumnym brzmieniu:
"NOWOŚĆ! Kanały Polsatu w Multimedia Polska"
(patrz wyżej, pierwszy obrazek)
Żeby było ciekawiej kolejny z tej samej strony przykład idiotyzmu tej cudownej firmy
(klik w obrazek by powiększyć a potem cofnij stronę by powrócić do bloga)
Multimedio zafajdana, w Waszym zasranym interesie jest doprowadzić do Abonenta instalację spełniającą te wymagania rodem z kosmicznej technologii i guzik powinno ludzi obchodzić jak to zrobicie, po prostu ma być i działać jak należy skoro się zobowiązujecie do świadczenia usług !!!
A propos działać jak należy. Tu też jest fajnie... skoro już jadę po nich to po całości.
Co do analogowego sygnału TV nie ma co się rozdrabniać i oczekiwać cudów no ale w przypadku cyfrowego Abonent oczekuje jakości. Prawda jest smutna, obraz jest tak mocno kompresowany, że jego jakość przypomina filmy w formacie DivX zapisane na płycie CD 700 MB we wczesnym okresie raczkowania, czyli jakieś 10 lat wstecz. O dobrym odbiorze kanałów HD (których jest jak na lekarstwo) też możemy pomarzyć. Rozdzielczość i owszem jest 1080p no ale wyrazistość obrazu z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że się chowa w porównaniu z filmami jakie można zobaczyć w tej samej rozdzielczości na YouTube czy nawet z mojego smartfona Galaxy S, który nagrywa filmy w HD 720p a nie 1080p.
Wniosek jest prosty, ta cudowna firma ma do dupy stacje bazowe, które nie przerabiają ilości danych w stronę do Abonenta więc jest konieczność zastosowania kompresji sygnału. Oczywiście nie przyznają się do tego, uważają że z ich strony jest wszystko OK.
Idziemy dalej. Internet..... hm... No niby śmiga z przepustowością taką jaką ma się w umowie chociaż czasem potrafi się przyciąć w połowie ładowania strony i jest konieczność odświeżenia procesu. Główny problem stanowi w tej usłudze poczta elektroniczna. Raz przychodzą wiadomości, raz nie a często gęsto z opóźnieniem jakby szły z orbity Plutona. Problem zgłaszany kilka razy ale ich przerasta, nie są w stanie nic temu zaradzić gdyż tu cytat " z naszej strony wszystko jest ok" .... zostawię bez komentarza.
Kolejnym przykładem braku kompetencji Multimedia Polska S.A. niech będzie pion zajmujący się wysyłaniem faktur do Abonenta. No takich jaj to ja jeszcze nie widziałem. Faktury potrafią przyjść na kogoś zupełnie innego, raz dostaliśmy fakturę na panią zamieszkałą ponad 200km od nas. Faktury potrafią ot tak sobie wcale nie dotrzeć a w przypadku jej nie uregulowania (tej która nie doszła, podkreślam) zostaje bez uprzedzenia czy upomnienia odłączony sygnał. Wisienką na torcie w tej sprawie jest sposób doręczania rzeczonych faktur. Był taki okres, że nie zajmowała się tym Poczta Polska czy inna stosowna firma tylko ludzie z ulicy a nawet dzieci. Płacono im jakieś grosze i ludzie biegali z wypchanymi torbami od bloku do bloku a wspomniane dzieci jak to dzieci, często gęsto sobie ot tak gdzieś wyrzuciły do śmieci faktury.
Na temat świadczenia usług telekomunikacyjnych się nie wypowiem bo nie korzystam i może całe szczęście. Widząc cały ten wyżej opisany burdel mógłbym się obawiać, ze zostaną mi naliczone opłaty za połączenia jakich nie wykonywałem, międzygalaktyczne na ten przykład, wszak to firma z kosmicznymi technologiami.
Niech ten treściwy nie za długi wpis będzie ostrzeżeniem dla innych, którzy chcą korzystać ze świadczonych przez Multimedia Polska S.A. pseudo usług. Jeśli macie alternatywę a o taką już nie trudno to uciekajcie od tych oszołomów jak najdalej.
Na całe moje szczęście zmieniam miejsce zamieszkania gdzie powrócę do sprawdzonego operatora świadczącego swe usługi na bardzo dobrym poziomie, któremu takie nieprofesjonalne wpadki się nie zdarzają.
środa, 8 czerwca 2011
Ze spraw miłych.
Szalenie motywujący jest fakt iż moja muzyka może być dla kogoś inspiracją twórczą.
Jest mi bardzo miło przedstawić pastele olejne inspirowane moimi płytami
Beyond Reach Or Not oraz Cryospace-Between The Lightyears.
Autorką jest przesympatyczna kobieta ukrywająca się pod pseudonimem artystycznym Osheen.
Jest mi bardzo miło przedstawić pastele olejne inspirowane moimi płytami
Beyond Reach Or Not oraz Cryospace-Between The Lightyears.
Autorką jest przesympatyczna kobieta ukrywająca się pod pseudonimem artystycznym Osheen.
SZEPTEM
DALEKO OD SIEBIE
POZA ZASIĘGIEM
Blog autorki prac - http://osheen-sen.blogspot.com/
wtorek, 7 czerwca 2011
Na warsztacie
Uchylam znów lekko drzwi do pracowni by zdradzić kulisy prac nad naszym drugim albumem. Jak wspomniałem wcześniej w pracach weźmie czynny udział szesnastobitowa Amiga i dwa kultowe w okresie jej świetności programy. Jednym z nich jest Aegis Sonix posiadający w swych możliwościach prócz pracy z samplami, software-owy syntezator. Możliwości generowania brzmień w porównaniu do obecnych programowych syntezatorów są ubogie lecz bardzo charakterystyczne dla tego programu co uważam warto wykorzystać.
Drugim z kolei jest bardzo popularny na tamte czasy ProTracker, który doczekał się wielu klonów, świetnie zdających swój egzamin po dziś dzień. Przykładem może być fantastyczny Renoise dający bardzo szeroki wachlarz możliwości od podstawowej edycji począwszy i na finalnym miksie skończywszy.
ProTracker odegra w naszym nowym albumie dość kluczową rolę jako wsparcie moich archiwalnych prac z lat 90tych.
Drugim z kolei jest bardzo popularny na tamte czasy ProTracker, który doczekał się wielu klonów, świetnie zdających swój egzamin po dziś dzień. Przykładem może być fantastyczny Renoise dający bardzo szeroki wachlarz możliwości od podstawowej edycji począwszy i na finalnym miksie skończywszy.
ProTracker odegra w naszym nowym albumie dość kluczową rolę jako wsparcie moich archiwalnych prac z lat 90tych.
czwartek, 2 czerwca 2011
Sacrum czy profanum?
Wszyscy, którzy mnie znają wiedzą że ucho mam bardzo wybredne. Istnieje bardzo wąska grupa artystów, potrafiących mnie wzruszyć niekiedy nawet do łez. Jednym z nich jest Michel Cretu i jego przepełniony emocjami, muzyczną dojrzałością projekt Enigma. W moim odczuciu jest to artysta zasługujący na sacrum a jak ogólnie wiadomo na sacrum nie podnosi się ręki.
Jednak mnie coś podkusiło by popełnić własną interpretację utworu "Sitting on the Moon" z albumu "A posteriori", czy jest to sacrum czy profanum.... ocenę pozostawiam Wam.
Plik MP3 do pobrania poniżej
Jednak mnie coś podkusiło by popełnić własną interpretację utworu "Sitting on the Moon" z albumu "A posteriori", czy jest to sacrum czy profanum.... ocenę pozostawiam Wam.
Plik MP3 do pobrania poniżej
Subskrybuj:
Posty (Atom)








